wtorek, 8 stycznia 2013

Chwalę się...

Cześć!!! Jak Wasze zdrowie? u mnie już lepiej, ale w weekend było kiepsko. Gorączka i katar. Mam nadzieję, że mróz zabije wszystkie zarazki. Początek roku uznaję za udany. Udało mi się znaleźć na targu staroci i wyprzedażach kilka perełek:) Chciałam je Wam pokazać. Mój najlepszy zakup 2013 roku jak dotąd- kura. Myślę, że będzie idealna do kuchni na jajka, ale na razie zamieszkały w niej serduszka.
Nie mogę ominąć przy prezentacji nowej szafki. Szafka była mojej Mamy, ale drogą wymiany jest teraz u mnie. Zamieniłam się na piękny wiklinowy lampion z serduszkiem. Oczywiście ja bardziej na tym skorzystałam:) Szafka stała jakiś czas u Rodziców w piwnicy, ponieważ kupiona została okazyjnie. Była wybrakowana- nie miała jednej nogi. Ale mój nieoceniony Tata wytoczył idealnie pasującą:) Dziękuję jeszcze raz!!! Teraz wystarczy odrestaurować i będzie cudna.
A pracy trochę przy niej będzie, bo zniszczona jest strasznie.
Ramkę kupiłam w sklepie podczas wyprzedaży.
A teraz kolejne hity już z pchlego targu. Lusterko w przepięknej ramie.
Uchwyty do upięcia zasłon i wieszaczek-klucz.
Tabliczka "Whisky" na karafkę lub butelkę. Jest porcelanowa i do tego w kształcie serduszka:)
Zestaw obrazków w złotych ramkach. Udało mi się kupić też podstawki do obrazków i talerzy.
A na koniec pochwalę się wygraną Candy u Dagmary z bloga Pod norweskim niebem. Pisałam już o tym wcześniej, ale jeszcze Wam nie pokazywałam tej cudnej gazetki.
W gazecie jest mnóstwo inspiracji, pięknych aranżacji i zdjęć. Chętnie zaglądam do niej, gdy tylko mam chwilę:) W paczuszce była jeszcze pyszna herbatka czekoladowa. Jeszcze raz dziękuję Ci Dagmaro!!!
Późno się zrobiło i trzeba iść spać:) Pozdrawiam Ala

czwartek, 3 stycznia 2013

Szpulki i serduszka

Witam wszystkich w Nowym Roku!!! Życzę wszystkim samych dobrych pomysłów, więcej czasu dla siebie i spełnienia marzeń!!! Niedawno spełniło się moje małe pragnienie posiadania szpulek. Wzdychałam, gdy widziałam je na blogach i marzyłam o swoich. Wreszcie się doczekałam:)
Warto było czekać, bo znalazłam na pchlim targu szpulki z prześlicznymi wstążeczkami. Wykorzystuję je teraz przy szyciu serduszek! Najbardziej mnie urzekła tasiemka w serduszka... cudeńka!Dumnie prezentują się na maszynie do szycia Singer. Powstaje mi krawiecki kącik:)
Muszę wspomnieć, że pokrywę do maszyny upolowałam osobno, dlatego jest innej firmy. Manekina chyba dziecięcego też jeszcze nie widziałyście. Trzeba nad nim popracować i kolejny niciak czeka...tylko kiedy to wszystko robić?:)
Kupiłam ostatnio nowe słoiki na guziki. Bo chyba wspominałam, że moja kolekcja guzików znowu się powiększyła. Wszystko dzięki mojej Mamie, której udało się kupić ogromne pudełko pełne guzików za całe 8 złotych!
 Największy słoik 1,5-litrowy z białymi (jasnymi) guzikami.
 Segregowanie tych guzików zajęło kilka wieczorów i nie mogę zapomnieć o nieocenionej pomocy mojego A.Było warto! Teraz wybieranie guzików do serduszek to przyjemność!
A w ostatnią niedzielę kupiłam sobie drewniane klamerki
A na koniec chwalę się moimi serduszkami. Już cały koszyk zapełniony, ale nadal tworzę nowe. Planuję sprzedać kilka, ale cichutko zobaczymy co z tego wyjdzie:)
 Te wydają mi się najładniejsze. Co sądzicie?
Pozdrawiam serdecznie!!! Życzę udanego tygodnia!!! Ala
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka