Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznurek bawełniany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznurek bawełniany. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 marca 2016

Sznurkowe rękodzieło

Witajcie!
Jakiś czas temu pisałam, że rozpoczęłam moją przygodę z szydełkowaniem. Kupiłam od razu ponad kilometr szarego, bawełnianego sznurka i przystąpiłam do pracy. Za cel postawiłam sobie okrągły dywanik. W sieci tyle tutoriali, gotowe schematy, pomyślałam - spróbuję i ja. Wieczorami chwytałam za szydełko i próbowałam swoich sił. Niestety, pomimo wielu prób, na razie się poddałam. Schematy, na które napotkałam u wielu blogerek się nie sprawdziły. Dywanik wychodził wielokątem, był powywijany i nierówny. Do tego widoczne pasma dodatkowych oczek. Ciężko jest znaleźć motywację, aby zacząć dywanik po raz kolejny, ale widząc efekty pracy innych osób to nadal podejmuję moje osobiste wyzwanie. Dobrze, że w przypadku mojego urodzinowego prezentu wykonawczyni- Kasia, nie zniechęciła się tak łatwo. Kasia zrobiła dla mnie na drutach poduszkę ze sznurka. Zapewne nie było to łatwe, bo sznurek jest gruby z rdzeniem i ciężki. Jestem bardzo szczęśliwa, że udało się ją zrobić! Piękny kolor i grubaśne sploty od razu skradły moje serce! Wiecie jaka ciężka jest ta poduszka? Podziwiam wszystkie osoby pracujące ze sznurkiem z rdzeniem, ręce na pewno bolą. 







Drugą częścią prezentu jest wazonik geometryczny. Jest genialny i niepowtarzalny! Kasiu, Antosiu i Emilu - jeszcze raz dziękuję za cudne prezenty!








Wracając do tematu mojego szydełkowania. Zaczęłam się zastanawiać co jest nie tak, że innym wychodzi dywanik a mi niestety nie:( Może źle wykonuję podstawowe oczka? Zbyt mocno ściskam lub za luźno? Złe szydełko? Korzystając tylko z zasobów internetu ciężko to stwierdzić. A może podawane schematy są złe lub niekompletne? Może blogerki nie chcą podawać prawdy, bo jeśli Ci nie wychodzi to "zamów u mnie". Całkiem logiczne w przypadku blogów, które pokazują rękodzieło, z którego mają biznes. Ja osobiście nie oczekuję, żeby ktoś dzielił się swoją wiedzą jeśli nie chce. Jednak w przypadku podawania schematu z dobrej woli, tworząc posta DIY to wydaje mi się, że opisanie krok po kroku powinno dać efekt końcowy, taki jak się pokazuje. Okrąg powinien być okręgiem, bez falowań i pogrubień. Chyba że prezentacja końcowego efektu jest troszkę przekłamana, Nie pokazuje się całości, idzie akurat kot przez środek:)
Na szczęście trafiłam na genialny blog Latające dywany, gdzie Agnieszka pokazuje najczęstsze błędy przy robieniu okrągłych dywaników. Odsyłam do bloga Agi, ponieważ jest to skarbnica wiedzy na temat szydełkowania! Dzięki nowemu schematowi udało mi się zrobić podkładkę oraz pokrowiec na stołek. Stołek ma pokrycie z białej eko-skóry, dlatego postanowiłam wydziergać mu czapeczkę. 




 

 

Muszę jeszcze tylko wykombinować zapięcie, aby pokrowiec się nie przesuwał. Dlatego nie zakończyłam jeszcze robótki. Co sądzicie? Dobrze zrobiłam ukrywając tą skaj? Ciekawa jestem Waszych opinii oraz doświadczeń z szydełkiem? Na koniec moje okienne dekoracje i doniczki na kartonach:) Pozdrawiam Ala

czwartek, 19 listopada 2015

Jeszcze jesiennie

Dziękuję za tak pozytywny odbiór ostatniego wpisu:) Bardzo mnie cieszy, że jest wśród nas tak wiele zwolenniczek wyrobów handmade. Sama uwielbiam rękodzieło pod każdą postacią, dlatego dzisiaj zaprezentuję Wam drabinę zrobioną przez mojego męża i Tatę. Panowie dziękuję Wam jeszcze raz!
Drabina powstała z myślą o lampce klatce, którą wygrałam w konkursie u Izy. Niestety znalazłam dla niej inne miejsce. W międzyczasie spotkałam w sklepie kilka miedzianych dodatków i teraz one wiszą na drabinie. Sama się sobie dziwię, ale bardzo polubiłam miedź, nawet kupiłam czajnik do herbaty z miedzianą pokrywką:) A z wyrobów rękodzielniczych to mam jeszcze żołędzie szydełkowe- własnej roboty:) Zapraszam do salonu jeszcze w jesiennej odsłonie:






























Pojawia się coraz więcej dekoracji świątecznych, przyznam się, że ja jeszcze jestem w lesie:) Cały czas robię dywanik na szydełku, aktualnie podejście nr 2:) Jak się Wam podoba nowa odsłona salonu?
Jestem ciekawa Waszych opinii i czekam na Wasze komentarze! Życzę miłego weekendowania! Ala

piątek, 13 listopada 2015

Handmade od polskich projektantek

Witajcie!
Mam dla Was weekendową garść inspiracji, w zasadzie pokażę Wam moje ukochane przedmioty, które są ze mną od kilku tygodni. Na październikową rocznicę ślubu wybrałam sobie okładkę filcową na bruliony od Anity Rusin:) Deseczka drewniana spersonalizowana z moim imieniem a do tego skórzany rzemień w kolorze koniakowym. Uwielbiam!  Jestem zachwycona pracami Anity i już czekam na kolejną przesyłkę - jeśli ktoś jeszcze nie odwiedził Anity to zapraszam na bloga Anita się nudzi. Znajdziecie tam mnóstwo pięknych zdjęć, aranżacji i nietuzinkowych pomysłów Anity. Filcowe okładki na notesy, kalendarze, tabletówki, piękne torby, fartuchy uszyte z wielką starannością to domena Anity. W butiku an accessories by anita się nudzi znajdziecie też niepowtarzalne akcesoria: skórzane breloki, bransoletki czy paski do aparatu. 
Drugą wspaniałą artystką jest Margo Hupert, od jej prac nie można oderwać wzroku:) Tworzy piękne plakaty, malowane akwarelą i rysowane piórkiem lub ołówkiem. Ja na dobry początek zdecydowałam się na zestaw pocztówek, a cudowne zakładki dostałam w prezencie:) Jeszcze raz bardzo dziękuję! Wybrałam motywy roślinne: Jarzębina, Monstera, Oleander, Plant, Leaf oraz zakładki Głóg i Kaktusy. Zachęcam Was do zajrzenia na bloga Margo Hupert oraz przejrzenia oferty w butiku na dawandzie.
Obie Panie na blogu dawandy pokazały swoje pracownie, naprawdę inspirujące wnętrza! Obie Panie "występują" w Subiektywnych Przewodnikach po Małych Przyjemnościach autorstwa
Moniki Kantor-Załęckiej i Sebastiana Załęckiego - blog Myszkowiec!
Subiektywny Przewodnik po Małych Przyjemnościach Mimi i Zorkiego + okładka filcowa od an accessories by anita się nudzi + zakładka Głóg od Margo = zestaw idealny!












 Filc lubię od dawna i dobrze o tym wiedziała Kasia kiedy robiła mi filcową teczkę.Pamiętacie? Pokazywałam już kiedyś na blogu mój prezent urodzinowy.
Koniecznie muszę wspomnieć o mojej wygranej u Izy z bloga cloroesdemialma. Już długo czekała na swoje pięć minut, ale jakoś ciężko ją było zaprezentować:) Wspaniała druciana lampka klatka od firmy ByLight. Ma sznur b&w i w zestawie żarówkę edisona:) Jestem bardzo szczęśliwa, że wygrałam ten konkurs! Wszystko dzięki dziewczynom, ze spotkania Bloggers Photo Meeting, które organizowały zabawy dla czytelniczek! Dziękuję!









Jak widzicie u mnie też mały handmade. Podjęłam się próby zrobienia małego dywanika na szydełku. Już wiem, że nie jest to prosta sprawa, ponieważ robótka faluje i robi się kanciasta. Nie przejmuję się i najwyżej będzie sześciokąt:)  Weekend przed nami, dlatego życzę Wam cudnie spędzonego czasu! Odpoczywajcie!
Pozdrawiam Ala

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka