Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druciak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą druciak. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 lipca 2016

Lifting sypialni - part1

Witajcie Moi Mili!
Zniknęłam na dwa miesiące, wiele spraw się nawarstwiło. Mam nadzieję, że wybaczycie moje ociąganie się w prowadzeniu bloga i jeszcze będziecie tutaj zaglądać! Na szczęście już wracam z nowymi realizacjami, które są cały czas w trakcie. Niestety ciągłe delegacje nie pozwalają zająć mi się tymi tematami w 100%. Stwierdziłam, że skoro końca i tak nie widać, to chociaż pokażę Wam pierwszy etap prac jakie wykonaliśmy w sypialni. 


Sypialnia w naszym mieszkaniu zmieniała swoje miejsce już kilka razy, aby teraz ostatecznie zawitać do pierwszego układu. To jest najmniejszy pokój, z największym skosem. Przed zmianami najbardziej przeszkadzał mi kolor ścian, za szerokie łóżko, kolor łóżka i naszej szafy hand-made. Nawet nie mam pojęcia jak mogły mi się podobać takie kolory? Uwaga teraz będzie szok. Zdjęcia PRZED zmianami:







W pierwszej kolejności zabraliśmy się z mężem za przeróbkę szafy. Była ona w całości robiona samodzielnie, dlatego ma wiele niedoróbek. Postanowiliśmy chociaż część z nich zlikwidować. Aby uzyskać trochę więcej miejsca zdemontowaliśmy narożną część szafy. Drewno było niedokładnie wyczyszczone, więc musiałam pobawić się trochę w szlifowanie, aby ostatecznie móc zmienić kolor na docelowy. Wybraliśmy jasny szary, chociaż teraz uważam, że biały byłby jednak o wiele lepszy. Najgorsze było malowanie ścian w środku szafy, nie jest takie proste pokryć lakierobecję Teak. Widać też przymiarki uchwytów, ale zrezygnowałam z tych ceramicznych i wybrałam uchwyty z paska skórzanego. Udało mi się już wymienić w komódce z szufladkami.







Malowanie ścian na biało było moim głównym celem przy liftingu sypialni. Od razu zrobiło się jaśniej, co w przypadku małego pokoju odgrywa istotną rolę. Kupiliśmy nowe, węższe łóżko. Dzięki temu jest około 15cm więcej na przejście z każdej strony. Pomalowałam też karnisz na czarno, bo jakoś brudny złoty to mi nie pasował:) Sypialnia czeka na ostateczny szlif, czyli dodatki. Powieszenie czegoś ciekawego nad łóżkiem, widać na zdjęciach wiele koncepcji. Chciałabym jakieś nowe szafki nocne... ale czas pokaże:) Na razie taki misz-masz:)












Moim nowym dodatkiem do sypialni jest szklane pudełko OZink od Agnieszki Nawary. Chyba tej zdolnej pani rzemieślnik nie muszę nikomu przedstawiać:) Jestem pod wrażeniem pracy Agnieszki i chylę czoła przed starannością i umiejętnościami! Odsyłam do sklepu Agi, gdzie znajdziecie mnóstwo pięknych przedmiotów tworzonych z sercem! Agnetha Home polecam także bloga agnetha.home.
Agnieszka jeszcze raz dziękuję!!!




Dziękuję, że zatrzymaliście się na chwilę na moim blogu! Dziękuję za motywację, jaką od Was dostałam, żeby wrócić i dalej prowadzić bloga!
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie i życzę wspaniałego tygodnia! Ala

czwartek, 28 kwietnia 2016

Łazienkowe detale.

Witajcie!
Cieszy mnie, że sukulenty w szklanych kulach przypadły Wam do gustu. Kto jeszcze nie widział to zapraszam do ostatniego posta - tutaj.
Dzisiaj pokażę Wam łazienkę w wynajmowanym mieszkaniu. Nie mieliśmy wpływu na dobór płytek czy armatury, ale na dodatki na szczęście mamy.
Stołki i ławeczki drewniane bardzo mi się podobają jako dodatek w łazience. Efektowne i praktyczne zarazem. Chociażby do położenia ręcznika albo kosmetyków. Można też usiąść przy suszeniu włosów:) Podziwiałam u Kozy i Oli ich twory. Sama na razie nie miałam czasu na zrobienie swojego, ale jak trafiłam na ciekawy i bardzo ciężki okaz, to od razu kupiłam. Cena genialna!






Pisałam niedawno, że szkatułki zostały sklejone. Postawiłam je w łazience, jeden jest na płatki kosmetyczne a drugi na biżuterię. Szkiełka pięknie odbijają światło:)



Kilka zdjęć przedstawiających łazienkę. Jak się prezentuje wejście, półka i prysznic z plastikowymi opakowaniami po kosmetykach. Nie będę udawała, że ich nie mam:) A druciaki też mam w łazience. Stary kosz vintage jest na papier toaletowy.











Co sądzicie o moim oswajaniu łazienki? Dziękuję za czas spędzony u mnie na blogu i zapraszam do komentowania. Dobrze wiecie ile każde słowo dodaje skrzydeł i jak ważne jest pozostawienie po sobie śladu:) Jeszcze jedno ogłoszenie, jeśli ktoś jest chętny do przygarnięcia drucianej klatki, osłonki, ozdoby origami, w którym jest kaktus to piszcie na maila. Jest do sprzedania! Na mojej wyprzedaży są też kremy i mydło ze zdjęć. Pozdrawiam i życzę wspaniałego zbliżającego się weekendu! Ala

wtorek, 19 kwietnia 2016

Trend na zielony. Rośliny w szkalnych kulach.

Cześć Wszystkim!
Wprowadzam do moich wnętrz coraz więcej żywych roślinek. Najbardziej przypadły mi do gustu te najmniej wymagające:) Sukulenty kupuję jak tylko mam okazję. Jest tyle pięknych okazów, że ciężko się zdecydować! Chciałabym mieć swoją miejską dżunglę jak u Margo w mieszkaniu. Oczarowana jej cudnymi aranżacjami roślinek w szklanych kulach z otworami postanowiłam sprawić sobie takie szkiełka. Trochę poszukałam, żeby cenowo nie zrujnować swojego budżetu :) Co chwilę zmieniam coś w oknach i na parapetach, więc pokażę Wam różne aranżacje.



 



 



Ciekawe, czy zauważyłyście, że w dwóch kulach są sztuczne sukulenty? Takie kompozycje kupiłam gotowe w sklepie:) A ukochane przeze mnie druciaki robią za osłonki dla kaktusów. Dokończyłam wreszcie poduszkę na stołek, zrobiłam zapięcie od spodu. Teraz się nie przesuwa i dodatkowo ma drewniany guziczek. 








A Wy lubicie żywe roślinki? Też macie sukulenty? Mi się marzy tak popularna ostatnio Monstera i Pilea, ale nigdzie nie mogę dostać. Chyba ratuje tylko opcja - przez internet. Życzę wspaniałego słonecznego tygodnia! Pozdrawiam Ala
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka