Witam wszystkich po małej przerwie!
Nie miałam ostatnio czasu na pokazanie wiosennych zmian u mnie, ale nie myślcie sobie-ja nie leniuchuję! Dzieje się dużo, maszyna cały czas na wysokich obrotach i kolejne mebelki na tapecie do przerobienia. Ale na początek moja mini hortensja. Długo szukałam miniaturki, bo niestety kwiaciarnie tylko te duże przywożą, ale w końcu mi się udało:)
Cieszy moje oczy w przedpokoju na mojej mini komódce. Trochę zmieniłam aranżację. Zagościło małe lusterko nad komodą. Oprócz tego kilka motywów serduszkowych:)
Przerabiamy aktualnie dwa mebelki. Fotel czekał na swoje pięć minut chyba pół roku i wreszcie się doczekał. Zakończony został etap czyszczenia. I teraz dylematy...trzeba wybrać kolor i materiał. Myślałam, żeby zrobić przecierkę i materiał taki sam jak na krzesłach. Co sądzicie?
Drugi mebelek to większa sprawa. Jest to narożna witrynka, którą planuję postawić w salonie. Ale jeszcze dużo pracy przed nami. Mój A. wczoraj zaczął czyszczenie i nie zdążyłam pstryknąć zdjęć jak wyglądała tragicznie. Teraz już widać światełko w tunelu, ponieważ drzwiczki są już zrobione.
Niestety ciężko schodzi taka brązowa farba olejna. Nie rozumiem jak ktoś mógł ją tak oszpecić:) Ale może dlatego cena była atrakcyjna:) A witrynkę w jakim kolorze widzicie? Biały? Czy może jakieś szarości?
A na koniec pokażę nowości, które są u mnie w kuchni. Tabliczki metalowe są dość długo w moim posiadaniu, ale nie miałam pomysłu co z nimi zrobić. Teraz są w kuchni obok koguta!
A małe buteleczki w wiklinowym koszyczku kupiłam jako ozdobę lub mini wazoniki, ale nie pasują mi do mojej wizji ozdób w kuchni. Dlatego jeśli komuś się spodobają i chciałby ode mnie je odkupić to proszę o maila w tej sprawie. W następnym poście moje szyciowe poczynania:)
Życzę wszystkim mnóstwo słońca w tym tygodniu, którego jak zwykle w weekend brakuje! Pozdrawiam Ala